Energia seksualna mężczyzny – pożądanie zamiast seksu
Nie potrzebujesz seksu, mężczyzno.
Potrzebujesz pożądania!
W okolicach dwudziestki wymachujesz swoim orężem żwawo, w ukryciu niepewności. Natura podarowała ci laserowy miecz możliwości – lecz bez instrukcji obsługi. Pod kołdrą wstydu odkrywasz jedną funkcję: włącznik fantazji, kończący się Boli-łódzkim happy endem.
Litrami nasienia nasiąkają miękkie substytuty kobiecości. Kompulsywna masturbacja żłobi dopaminowe koleiny uzależnienia – tym głębsze, im więcej lęku próbujesz przykryć chwilowym koktajlem serotoniny. Młoda świadomość filtruje wrażenia wybiórczo, ukrywając to, co najważniejsze. Kieruje tobą „id” zalane testosteronem.
Natura i ezoteryka – energia seksualna mężczyzny
Na tym etapie chłopak jest raczej używany przez naturę. Obowiązuje prawo zamiany jakości w ilość.
Na Wschodzie mówi się o tantrycznej, białej energii męskiej zdeponowanej w nasieniu. Na Zachodzie dostrzegamy skutki wypalonych nadnerczy, kompensowanych pogoń za żeńską, czerwoną energią. To ezoteryczna teoria wojny płci – od feminizmu po szowinizm – która codzienność maluje szarością. Zniewieścienie kontra maskulinizacja. „Obyś żył w ciekawych czasach” – powiedziano onaniście…
Nieświadome wzorce doboru naturalnego pchają młodego samca w ramiona samicy. Ich „miłość” to zderzenie nieprzepracowanych traum, deficytów i konfliktów – w układzie komplementarnym: introwertyk z ekstrawertykiem, narcyz-sadysta z neurotycznym masochistą, domina z uległym. Partner staje się projekcją tego, co wyparte i nieoswojone. Pierwsze westchnienia niosą ze sobą już cień nadchodzącego konfliktu.
Energia seksualna mężczyzny w wieku dojrzałym
Trzydziestolatkowie rozchodzą się z tych samych powodów, które ich połączyły. Kobieta z dobrego domu, pozbawiona dzikości, zawsze wybierze narcystycznego oprawcę – bo to on pokaże jej bolesny deficyt. Pieczęć tego układu to rytuały starszyzny: kościółkowe plemię, które nigdy nie rozwinęło głębi świadomości i nie wyniosło z cienia tego, co budzi grozę, pożądanie i dzikość. A właśnie to jest kapitałem do transpersonalnego skoku – poza.
Czterdziestolatkowie, którzy wystrzelali się z pocisków energii w młodości, bezrefleksyjnie staczają się w paszczę demona pustej sukcesji patriarchalnej ignorancji.
Oddech i wibracja męskości
Jeśli stoisz dziś na skraju przepaści, zapomniawszy o swojej mocy i godności rycerza Jedi – przypomnij sobie moment tuż przed orgazmem. Nabity karabin, rozgrzany do białości miecz świetlny. Poczuj w podbrzuszu tę wibrującą „ciemność” czystej męskości i poprowadź ją oddechem ku górze, ku światu.
Niech niszczy wszystkie kolorowe motylki estrogenowej agape – bezwarunkowej, pudrowej „miłości”, którą kupiłeś za bezcenną walutę swojego pożądania. Świata, który ci się należy.
Przybijam pionę.
Energia seksualna mężczyzny w neo-tantrze



