Bądź jak woda – przyjacielu – mineralna!
W czasach, gdy rzymskie legiony przemierzały Centralny Masyw Francji, wulkany dzisiejszej Owernii były już spokojne. W dolinie rzeki Allier odkryli kilka gorących źródeł, tam też założyli obóz. Męska siła, nadwątlona walką i trudami wędrówki, odzyskiwała moc. Termalna woda niezwykle szybko doprowadzała wojowników do równowagi. Wraz z serią spektakularnych wyleczeń rozpoczęła się – trwająca do dziś – sława uzdrowiska Vichy.
Prawdziwy boom rozpoczął się jednak dopiero wraz z oświeceniowym modernizmem, kiedy nauka mogła empirycznie potwierdzić wyjątkowość tutejszej wody. Od zarania myśliciele, a potem przedstawiciele nauk przyrodniczych, szukali tajemniczego składnika zdrowia i urody. Powstawały tomy filozofii wieczystej (Aldous Huxley), niezliczone kosmetyki, po których opakowania swobodnie pływają w oceanach. Na Wschodzie – niejako w oderwaniu od materii – rozwijano moce radosnego i spokojnego Umysłu. Geneza wspaniałej w swej sprawczości molekuły wody z Vichy może przybliżyć alchemiczny fenomen integracji. Jej równowaga i stężenie składników kwalifikują ją jako panaceum. To najdoskonalszy w przyrodzie rozpuszczalnik kilkudziesięciu minerałów i rzadkich pierwiastków śladowych. Dzięki unikalnym warunkom powstawania połączyła w sobie trzy żywioły (metoda systemu Vedant).
Analogicznie – jeżeli w makroskali ludzkiej rzeczywistości nastąpi głębokie zrozumienie, czym jest integracja męskiego i żeńskiego elementu w jednostkowej świadomości (Ekowschód i Egozachód), taka komunia będzie rozwiązaniem światowych problemów (droga środka). Przeciętny Ciałoumysł będzie funkcjonował na wyższym poziomie świadomości – powszechnie zamanifestuje się transpersonalność. Opuścimy gęste pole rywalizacji i walki o przetrwanie. Lekkie ciała i ciekłe umysły w globalnej sieci informacji, swobodnie poruszające się w Przestrzeni – prostota i minimalizm.
Utopia? Są już wśród nas kosmici!
Ale wróćmy pod wulkaniczną ziemię. Tutaj wszystko się zaczyna. Powinno. W podświadomości ciemnych mocy, gdzie ludzki umysł wchodzi w proces samopoznania, katalizowany przez wysoką temperaturę trudnych relacji, ciśnienie niepewnych sytuacji, mrok samotności. W beztroskiej naiwności nie wie jeszcze, czym jest, po co przyszedł. W ignorancji rodzi cierpienie – swoje i bliskich.
Wyobraź sobie swoje prenarodziny. Bądź jak woda? Ty już jesteś młodą kroplą deszczówki. Beztrosko lecisz z grawitacją i tłumem sobie podobnych na obiecaną ziemię – iluzji – jak się wkrótce okaże. Nie masz w sobie nic oprócz idealnej struktury. Pusty dysk egocentryzmu. Jaźń chce osiągnąć przebudzenie i moc transformacji. Ty jednak chcesz wyprzedzić innych. (W takiej destylowanej postaci możesz tylko przysłużyć się roślinom – minerały mają w glebie, niestety coraz bardziej jałowej). Jesteś letni i niezauważalny.
Proces wyodrębniania – indywiduacji – jeszcze się nie rozpoczął. Przesączasz się dalej przez półprzepuszczalne warstwy codzienności: zwykły hałas, zanieczyszczenia. Silne ego, w znieczuleniu mechanizmów obronnych, pozwala Ci wytrzymać dyskomfort rosnącej temperatury niczym gotujące się żabki. Nacisk z góry sprawia, że nie ma odwrotu. Piaski, które były plażą jurajskiego morza, zaczynają odrapywać Cię z iluzji. Wpadasz w kanały i szczeliny dawnych kominów magmowych.
Na głębokości czterech tysięcy metrów ciśnienie, temperatura i wulkaniczne gazy dokonują cudownej transformacji. Tylko tu i tylko teraz! W końcu jesteś nasycony gazem i ziemią (5 g na litr), gorący (140 stopni), gotowy do wydostania się na powierzchnię. Zmieniony, by zmieniać. Cały cykl powstania wody z Vichy trwa ok. 18 tys. lat. Przeciętny chłopak i dziewczyna tyle nie żyją. Jest droga na skróty!
Alchemia powrotu do homeostazy – bądź jak woda!
Obserwacja mechanizmów przyrody umożliwiła mi zastosowanie analogii w przywracaniu Ciałoumysłu do homeostazy. Oprócz diety, ruchu i wglądu kluczowe są żywioły – indywidualnie dostosowane do unikalnej konstrukcji psychofizycznej każdego (Twoja historia życia) i balansu pierwiastków: żeńska moc i męska siła. Ta integracja stanowi esencję pracy w The Place, gdzie surowość natury spotyka się z precyzją współczesnej psychologii.
Woda w ruchu – zarówno symbolicznie, energetycznie, jak i fizycznie – zajmuje centralne miejsce w systemie Vedant. Jest jego celem, osiąganym dzięki bezcelowości i zaufaniu do kropli wody, co drąży skałę w Drodze do swojej Natury. Płynność, którą zyskujesz, pozwala na swobodne omijanie przeszkód bez utraty własnej integralności. To stan, w którym siła spotyka się z łagodnością, tworząc nową jakość istnienia w Terajniejszości.
Twoje Zdrowie i Piękno!



